Widzew Łódź przegrał z Koroną Kielce 0:1 w I rundzie STS Pucharu Polski. Łodzianie przez dużą część spotkania mieli przewagę i stworzyli kilka dobrych okazji do zdobycia bramki, ale zabrakło skuteczności. O awansie Korony zdecydował gol Daniela Bąka w 73. minucie.
Widzew miał swoje okazje
Spotkanie na stadionie przy al. Piłsudskiego rozpoczęło się od prób obu zespołów. Korona mogła objąć prowadzenie już w pierwszych minutach, ale po uderzeniu Morgana Fassbendera gospodarzy uratowała skuteczna interwencja Steve’a Kapuadiego.
Z czasem coraz więcej do powiedzenia miał Widzew. Jedną z najlepszych okazji w pierwszej połowie miał Sebastian Bergier. Napastnik gospodarzy uderzył po akcji rozpoczętej wyrzutem z autu, ale piłka trafiła w słupek.
Łodzianie szukali kolejnych okazji. Próbowali między innymi Emil Kornvig i Fran Alvarez, a przed przerwą do siatki trafił Bergier. Bramka nie została jednak uznana z powodu spalonego.
Do przerwy było 0:0.
Korona zadała jeden cios
Po zmianie stron obraz spotkania niewiele się zmienił. Widzew próbował atakować i dochodził do sytuacji strzeleckich, ale brakowało dokładności w decydującym momencie.
Gospodarze mieli kolejne okazje. Bergier zmusił Rafała Mamlę do interwencji po uderzeniu z rzutu wolnego, a swoich szans szukali również Karol Świderski i Giannis Papanikolaou. Bramkarz Korony był jednak na posterunku.
Korona długo czekała na swoją okazję. W 71. minucie trener Jacek Zieliński przeprowadził zmiany, które bardzo szybko przyniosły efekt.
Dwie minuty później rezerwowy Konrad Ciszek poradził sobie z Franem Alvarezem i dośrodkował w pole karne. Tam najlepiej zachował się Daniel Bąk, który głową skierował piłkę do bramki Veljko Ilicia. Było 0:1.
Widzew ruszył po wyrównanie
Stracony gol nie oznaczał końca walki. Widzew natychmiast próbował odpowiedzieć. Bardzo dobrą okazję miał Bergier, ale z bliska nie zdołał pokonać Mamli. Chwilę później bramkarz Korony zatrzymał również uderzenie głową Papanikolaou, a dobitka Kapuadiego była niecelna.
Czas uciekał, a Korona skutecznie broniła jednobramkowego prowadzenia.
Widzew do końca próbował doprowadzić do remisu, jednak tym razem nie znalazł sposobu na defensywę kielczan.
Korona po raz kolejny lepsza od Widzewa
Porażka 0:1 oznacza dla Widzewa pożegnanie z Pucharem Polski już w pierwszej rundzie. Łodzianie mogą mieć po tym meczu spory niedosyt, ponieważ statystycznie to gospodarze byli stroną, która częściej próbowała zagrozić bramce rywala. Widzew oddał 19 strzałów, przy ośmiu Korony, ale tylko trzy z nich były celne. Kielczanie oddali jeden celny strzał — i właśnie on zakończył się golem.
Dla Korony to kolejne zwycięstwo nad Widzewem. Kielczanie wygrali również ligowe spotkanie obu drużyn w Łodzi 15 sierpnia, kiedy zwyciężyli 2:1.
Tym razem do awansu wystarczył jeden gol.
Widzew Łódź – Korona Kielce 0:1 (0:0)
0:1 – Daniel Bąk 73′
Widzew odpada więc z Pucharu Polski, a Korona awansuje do kolejnej rundy rozgrywek.
Wejdź na profil Klubu Widzewa Łódź

czytaj także: Śmieci i szczury przy ul. Ściegiennego w Piotrkowie.
