Miało być nowocześniej, dokładniej i przede wszystkim wygodniej dla pasażerów. Nowe tablice informacyjne na przystankach MZK w Piotrkowie Trybunalskim miały pokazywać rzeczywiste czasy przyjazdu autobusów. Tymczasem, jak zauważyli nasi czytelnicy, wszystkie nowe tablice zniknęły z przystanków. Co się stało? Nasza redakcja niezwłocznie zainteresowała się sprawą.
Jak przekazał nam przedstawiciel Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta (ZDiUM), tablice nie zostały usunięte na stałe. Mają powrócić na swoje miejsca, jednak wcześniej zostaną wyposażone w dodatkowy panel tylny. To właśnie ten element ma umożliwić pasażerom odczytywanie informacji o przyjazdach autobusów z obu stron urządzenia.
Z punktu widzenia podróżnych to rozwiązanie, które może poprawić komfort korzystania z komunikacji miejskiej. Pojawia się jednak istotne pytanie: dlaczego konieczność wprowadzenia takiej zmiany pojawiła się dopiero po zamontowaniu tablic?
Wszystkie tablice zdemontowane. Co było powodem?
Nowe tablice miały być udogodnieniem dla mieszkańców korzystających z autobusów MZK. Zamiast sprawdzać rozkład jazdy na papierowej tabliczce, pasażerowie mieli otrzymywać aktualne informacje o przyjazdach.
Po ich zniknięciu z przystanków zaczęły pojawiać się pytania o przyczynę demontażu. Jak wynika z informacji przekazanych naszej redakcji, urządzenia mają wrócić, ale dopiero po wykonaniu dodatkowych prac.
Chodzi o montaż panelu z tyłu tablicy, dzięki któremu informacje będą widoczne z obu stron. Dla pasażerów to niewątpliwie praktyczne rozwiązanie. Trudno jednak nie zastanowić się, dlaczego nie zostało ono uwzględnione już na etapie przygotowania i montażu nowych urządzeń.
Miało być oszczędniej. Czy ostatecznie będzie drożej?
Najważniejsza kwestia dotyczy pieniędzy.
Jeżeli wszystkie tablice trzeba było zdemontować, doposażyć w dodatkowe panele, a następnie ponownie zamontować, pojawia się pytanie o koszty całej operacji. Czy miasto będzie musiało zapłacić dodatkowo za wykonanie paneli? Kto pokryje koszty demontażu i ponownego montażu? I czy wydatki te były przewidziane w pierwotnej umowie?
Na te pytania na razie nie znamy odpowiedzi.
Nasza redakcja wysłała do ZDiUM zapytanie dotyczące całej sprawy. Chcemy ustalić, ile kosztowały nowe tablice, jakie dodatkowe wydatki wiążą się z ich doposażeniem oraz kto poniesie koszty związane z koniecznością przeprowadzenia kolejnych prac.
Jak zapewnił nas przedstawiciel ZDiUM, odpowiedzi mamy otrzymać w najbliższym czasie.
Dopiero po poznaniu konkretnych kwot będzie można ocenić, czy pierwotne rozwiązanie rzeczywiście pozwoliło miastu zaoszczędzić.
Kto odpowiada za dodatkowe wydatki?
Sama decyzja o doposażeniu tablic nie budzi zastrzeżeń, jeśli dzięki temu będą one bardziej funkcjonalne i przyjazne dla pasażerów. Problem pojawia się wtedy, gdy konieczność wprowadzenia zmian oznacza dodatkowe obciążenie miejskiego budżetu.
Jeżeli rozwiązanie można było przewidzieć wcześniej, mieszkańcy mają prawo wiedzieć, dlaczego nie zostało ono zastosowane od początku.
Warto również ustalić, czy dodatkowe prace wynikają z założeń projektowych, warunków montażu, czy innych okoliczności. Bez tych informacji nie można przesądzać, kto odpowiada za zaistniałą sytuację ani czy miasto rzeczywiście poniesie dodatkowe koszty.
Jedno jest jednak pewne: sprawa wymaga wyjaśnienia, a mieszkańcy powinni poznać pełny rachunek.
Nowoczesna komunikacja tak, ale bez niepotrzebnych kosztów
Piotrków Trybunalski potrzebuje sprawnie działającej komunikacji miejskiej. Dokładne informacje o przyjazdach autobusów mogą ułatwić codzienne podróże, szczególnie osobom, które regularnie korzystają z MZK.
Nowoczesne rozwiązania powinny jednak być odpowiednio zaplanowane i przygotowane do użytkowania już na etapie realizacji inwestycji. Jeśli po montażu wszystkich tablic konieczny jest ich demontaż i doposażenie, naturalne jest pytanie, czy można było uniknąć dodatkowych prac.
Oszczędność ma sens tylko wtedy, gdy nie prowadzi do kolejnych, nieprzewidzianych wydatków.
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, na co idą ich pieniądze
Wydatki związane z miejskimi inwestycjami powinny być przejrzyste. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, ile kosztują nowe urządzenia, dlaczego konieczne są poprawki i kto odpowiada za ich finansowanie.
W tym kontekście warto również przypomnieć o dyskusji dotyczącej wynagrodzenia prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego Juliusza Wiernickiego. Każdy wydatek z publicznych pieniędzy powinien być przejrzysty i możliwy do rozliczenia przed mieszkańcami.
Nie chodzi o porównywanie wynagrodzenia prezydenta z kosztem tablic. Chodzi o zasadę odpowiedzialności za publiczne środki – zarówno przy dużych decyzjach finansowych, jak i przy pozornie niewielkich wydatkach związanych z miejską infrastrukturą.
Czekamy na odpowiedź ZDiUM
Na ten moment wiemy, że wszystkie nowe tablice mają wrócić na przystanki po zamontowaniu dodatkowych paneli. Nie znamy jednak dokładnych kosztów tej operacji ani tego, kto ostatecznie za nie zapłaci.
Nasza redakcja będzie monitorować sprawę. Gdy tylko otrzymamy odpowiedź ZDiUM, wrócimy do tematu i przedstawimy czytelnikom szczegóły.
Ile ostatecznie będzie kosztować mieszkańców Piotrkowa Trybunalskiego cała operacja związana z nowymi tablicami MZK? Na to pytanie wciąż czekamy.

Czytaj także: AZYL EXPO 2026 w Łodzi. Miasto przygotowuje się do targów bezpieczeństwa

„Nowe tablice miały być udogodnieniem dla mieszkańców korzystających z autobusów MZK. Zamiast sprawdzać rozkład jazdy na papierowej tabliczce, pasażerowie mieli otrzymywać aktualne informacje o przyjazdach.”
Nieprawda. Wcale nie aktualne, tylko rozkładowe, nie uwzględniające opóźnień.