KRASOŃ MKS Piotrcovia odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu w LOTTO Superlidze. W Biłgoraju piotrkowianki zmierzyły się z Galiczanką Lwów, która w pierwszej połowie zaskoczyła zespół z Piotrkowa Trybunalskiego i do przerwy prowadziła 15:10. Po zmianie stron podopieczne trenera Horatiu Pasci odrobiły straty, przejęły kontrolę nad spotkaniem i wygrały 28:23. Jedną z głównych bohaterek meczu była Natalia Nosek, która zdobyła aż dziewięć bramek.
KRASOŃ MKS Piotrcovia odrabiała straty po przerwie
Spotkanie rozpoczęło się od trafienia Natalii Nosek, jednak kolejne minuty należały do Galiczanki. Zespół ze Lwowa szybko przejął inicjatywę i wypracował sobie przewagę. Gospodynie prowadziły najpierw 3:1, a następnie powiększyły różnicę do czterech bramek (6:2).
Piotrkowianki próbowały odrabiać straty. Po trafieniach Nosek i Joanny Gadziny przewaga rywalek zaczęła topnieć. W 15. minucie, po skutecznie wykonanym rzucie karnym przez Svitlanę Havrysh, Galiczanka prowadziła jednak 7:4.
Sytuację Piotrcovii dodatkowo skomplikowała czerwona kartka dla Aleksandry Zimny, ukaranej za faul na rywalce. Mimo osłabienia zespół z Piotrkowa Trybunalskiego nie rezygnował z walki o odrobienie strat.
Po skutecznym rzucie Patrycji Królikowskiej piotrkowianki zbliżyły się do przeciwniczek na jedną bramkę (8:7). Galiczanka odpowiedziała jednak dwoma trafieniami Vladislavy Sorokiny.
W 24. minucie, po rzucie karnym Romany Roszak, Piotrcovia ponownie zmniejszyła stratę do jednego gola (11:10). Końcówka pierwszej połowy należała jednak do zespołu ze Lwowa. Bramki Mariany Markevych i Vanessy Lakatosh oraz skuteczna gra w defensywie pozwoliły gospodyniom ponownie odskoczyć.
Do przerwy Galiczanka prowadziła 15:10.
KRASOŃ MKS Piotrcovia wygrywa z Galiczanką
Po zmianie stron szczypiornistki KRASOŃ MKS Piotrcovii wyszły na parkiet z zamiarem odwrócenia losów spotkania. Sygnał do odrabiania strat dała Romana Roszak, która dwukrotnie pokonała bramkarkę rywalek. Kolejne trafienie dołożyła Natalia Nosek, a przewaga Galiczanki zmniejszyła się do dwóch bramek.
Trener zespołu ze Lwowa poprosił o przerwę, ale nie zatrzymało to rozpędzających się piotrkowianek. Po wznowieniu gry skutecznie rzucały Roszak, Marcelina Polańska i Nosek. Piotrcovia doprowadziła do remisu 17:17, odrabiając całą pięciobramkową stratę z pierwszej połowy.
W kolejnych minutach spotkanie stało się bardziej zacięte. Nie brakowało dwuminutowych kar, a przez kilka minut żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do bramki.
Przełamanie nastąpiło w 44. minucie. Natalia Nosek wykorzystała rzut karny i wyprowadziła Piotrcovię na prowadzenie.
Skuteczna końcówka przypieczętowała zwycięstwo
Piotrkowianki nie zamierzały poprzestać na odrobieniu strat. Po kolejnych bramkach Natalii Nosek i Joanny Gadziny oraz trafieniu Patrycji Nogi przewaga zespołu z Piotrkowa Trybunalskiego wzrosła do czterech bramek. Piotrcovia prowadziła 22:18, a jej defensywa skutecznie utrudniała rywalkom zdobywanie kolejnych trafień.
Galiczanka próbowała jeszcze wrócić do gry. Bramki Svitlany Havrysh i Kateryny Kozak zmniejszyły stratę gospodyń, jednak piotrkowianki utrzymały kontrolę nad przebiegiem spotkania.
W końcówce skutecznością ponownie popisała się Natalia Nosek, a ważne trafienie dołożyła Edyta Byzdra. Na dwie minuty przed końcem Piotrcovia prowadziła 28:23.
Takim wynikiem zakończyło się spotkanie w Biłgoraju. KRASOŃ MKS Piotrcovia odniosła trzecie zwycięstwo w trzecim meczu tego sezonu LOTTO Superligi, a Natalia Nosek zakończyła mecz z dorobkiem dziewięciu bramek.

Fot. Wasyl Turczyn
Czytaj także: Nowe tablice MZK zniknęły z Piotrkowa. Miasto będzie musiało dopłacić?
