Głośny huk nad Łodzią zaniepokoił mieszkańców w czwartek, 17 września. W mieście i okolicznych miejscowościach słychać było dwa potężne dźwięki przypominające eksplozje. Według przekazanych informacji miały one związek z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe. Maszyny zostały poderwane w związku z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę. W tym samym czasie mieszkańcy części wschodniej Polski otrzymali alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
Dwa potężne huki nad Łodzią
W czwartek przed południem mieszkańcy Łodzi i okolic usłyszeli dwa następujące po sobie, głośne huki. Dźwięki były na tyle silne, że część osób obawiała się, że doszło do eksplozji.
Huk był słyszalny nie tylko w Łodzi, ale również w okolicznych miejscowościach. Mieszkańcy relacjonowali, że drżały szyby w oknach, a niektóre osoby odczuły wstrząsy w swoich mieszkaniach.
Wyjaśnienie głośnych dźwięków wiąże się z działaniami polskiego lotnictwa wojskowego i sytuacją za wschodnią granicą.
Głośny huk nad Łodzią. Chodzi o barierę dźwięku
Według przekazanych informacji Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że huk słyszany w centralnej części Polski był związany z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe.
Maszyny miały zostać poderwane w związku z koniecznością zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej podczas rosyjskich ataków z użyciem odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych na cele w zachodniej części Ukrainy.
Przekroczenie bariery dźwięku powoduje powstanie fali uderzeniowej. Jej przejście może być słyszalne na ziemi jako nagły, donośny huk, określany jako grom dźwiękowy.
Sam głośny dźwięk nie oznacza, że na terenie Łodzi doszło do eksplozji.
Dron w pobliżu polskiej granicy. Poderwano myśliwce
Działania polskiego lotnictwa były związane z sytuacją na polsko-ukraińskim pograniczu. W związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę polskie wojsko rozpoczęło operowanie w przestrzeni powietrznej.
Według przekazanych informacji uruchomiono również naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego.
Wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Cezary Tomczyk poinformował w Sejmie, że prawdopodobnie dron odrzutowy spadł po stronie ukraińskiej, około czterech kilometrów od polskiej granicy, i uderzył w stację benzynową.
Alerty RCB na wschodzie Polski
W związku z zagrożeniem Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alerty do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego.
Ostrzeżenia dotyczyły zagrożenia atakiem z powietrza. Mieszkańców poinformowano o konieczności znalezienia bezpiecznego miejsca i stosowania się do poleceń służb.
Alerty nie obejmowały Łodzi. Zostały skierowane do mieszkańców wybranych obszarów wschodniej Polski.
Wojsko zakończyło działania
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o zakończeniu operowania wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego miały powrócić do standardowej działalności operacyjnej.
Wojsko przekazało również, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej.
Głośny huk nad Łodzią miał związek z działaniami wojskowego lotnictwa i przekroczeniem bariery dźwięku. Aktywność maszyn wiązała się z zabezpieczeniem polskiej przestrzeni powietrznej podczas rosyjskich ataków na zachodnią Ukrainę.

Czytaj także: KRASOŃ MKS Piotrcovia odwróciła losy meczu! Trzecia wygrana z rzędu w LOTTO Superlidze
