Piotrkowianin Piotrków Trybunalski w sobotę, 12 września, rozegrał pierwsze spotkanie przed własną publicznością w nowym sezonie Lotto Superligi. Rywalem zespołu z Piotrkowa Trybunalskiego była Industria Kielce. Gospodarze przegrali 30:46, ale w pierwszej części spotkania pokazali charakter i przez długi fragment potrafili rywalizować z jednym z najmocniejszych zespołów w Polsce.
Sobotnie spotkanie w Hali Relax było dla kibiców Piotrkowianina pierwszą okazją w tym sezonie, aby zobaczyć swój zespół w ligowej rywalizacji na własnym parkiecie. Zadanie od początku było niezwykle wymagające, ponieważ do Piotrkowa Trybunalskiego przyjechała Industria Kielce – drużyna dysponująca ogromnym doświadczeniem i regularnie rywalizująca również na europejskich parkietach.
Piotrkowianin chciał przed własną publicznością zaprezentować się jak najlepiej. Początek meczu pokazał, że gospodarze nie zamierzali łatwo oddać pola faworyzowanym rywalom.
Piotrkowianin szybko odpowiedział na mocny początek rywala
Industria rozpoczęła spotkanie bardzo dobrze i po kilku minutach prowadziła 5:2. Piotrkowianin nie pozwolił jednak kielczanom na spokojne budowanie przewagi.
Gospodarze poprawili grę w obronie, a także zaczęli skuteczniej wykorzystywać swoje sytuacje. Efekt przyszedł bardzo szybko. W okolicach 10. minuty Piotrkowianin zdobył bramkę kontaktową i przegrywał już tylko 5:6.
Był to bardzo dobry fragment w wykonaniu zespołu z Piotrkowa Trybunalskiego. Gospodarze pokazali charakter i udowodnili, że nawet w starciu z tak mocnym przeciwnikiem są w stanie nawiązać walkę.
Przez kolejne minuty Piotrkowianin utrzymywał kontakt z rywalem. Industria miała po swojej stronie większe doświadczenie, ale gospodarze nie rezygnowali z walki o korzystny wynik.
W 12. minucie kielczanie odzyskali dwubramkowe prowadzenie. Piotr Jędraszczyk wykorzystał błąd gospodarzy i rzutem przez całe boisko zdobył bramkę na 8:6.
Od tego momentu Industria zaczęła stopniowo powiększać przewagę. Piotrkowianin próbował odpowiadać, jednak rywale coraz skuteczniej wykorzystywali swoje okazje.
Do przerwy Piotrkowianin walczył z faworytem
W 17. minucie trener Piotrkowianina zdecydował się na przerwę, próbując zatrzymać serię rywali. Kielczanie nadal byli jednak bardzo skuteczni i z każdą kolejną minutą zwiększali prowadzenie.
Gospodarze nie przestali walczyć. W pierwszej połowie pojawiło się kilka fragmentów, w których Piotrkowianin pokazał dobrą organizację gry i potrafił stworzyć zagrożenie pod bramką Industrii.
Do przerwy goście prowadzili 21:13.
Osiem bramek różnicy oznaczało trudną sytuację gospodarzy, ale spotkanie pokazało również, że Piotrkowianin potrafi przez dłuższy czas rywalizować z zespołem z najwyższej ligowej półki.
Po przerwie przewaga Industrii była coraz większa
Po zmianie stron kielczanie szybko przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem. Piotrkowianin miał coraz więcej problemów z zatrzymaniem ofensywy gości, a Industria konsekwentnie wykorzystywała swoje sytuacje.
W 38. minucie przewaga kielczan wynosiła już 12 bramek. Gospodarze mimo trudnej sytuacji nie odpuszczali i do końca spotkania walczyli o kolejne trafienia.
Na ostatni kwadrans obie drużyny wchodziły przy wyniku 35:22 dla Industrii. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem gości 46:30.
Piotrkowianin zdobył 30 bramek przeciwko mocnemu rywalowi
Wynik nie pozostawia wątpliwości, kto w sobotę był lepszy, ale dla Piotrkowianina ważne jest również to, co zespół pokazał w poszczególnych fragmentach spotkania.
Gospodarze zdobyli 30 bramek przeciwko drużynie, która od lat należy do ścisłej krajowej czołówki. Najskuteczniejsi w zespole Piotrkowianina byli Petlak, Szopa, Michał Bekisz i Dudkowski – każdy z nich zdobył po cztery bramki.
Po trzy trafienia dołożyli Wawrzyński, Jurczenia oraz Rutkowski, a dwa razy na listę strzelców wpisał się Filipowicz.
Po stronie Industrii najskuteczniejszy był Theo Monar, który zdobył 10 bramek. Dziewięć trafień zanotował Kirył Rabczyński, a siedem Artsem Karalek.
Wnioski przed kolejnymi spotkaniami
Sobotni mecz był dla Piotrkowianina bardzo wymagającym sprawdzianem. Rywalizacja z Industrią pokazała, jak dużo pracy czeka zespół w dalszej części sezonu, ale jednocześnie dała zawodnikom możliwość zdobycia doświadczenia w starciu z jednym z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce.
Piotrkowianin może wyciągnąć z tego spotkania wiele wniosków przed kolejnymi ligowymi pojedynkami. Szczególnie ważne będzie przełożenie dobrych fragmentów sobotniego meczu na większą regularność w kolejnych spotkaniach.
Sezon dopiero się rozpoczął. Przed Piotrkowianinem kolejne mecze, kolejne okazje do zdobywania punktów i przede wszystkim możliwość pokazania, że sobotnie doświadczenie zaprocentuje w dalszej części rozgrywek.
Piotrkowianin Piotrków Trybunalski – Industria Kielce 30:46 (13:21)

Fot .Lotto Superliga – Autor Michał Ostafijczuk
Czytaj także: KRASOŃ MKS Piotrcovia wygrywa wysoko z beniaminkiem z Radomia!
