Na stadionie dzielą nas barwy, ale choroba Olka powinna nas połączyć. Pomóżmy!

Olek Sitarz choruje na rdzeniowy zanik mięśni typu I (SMA). Nie może samodzielnie chodzić ani siedzieć, ale kocha sport i kibicuje ŁKS-owi Łódź. Paula Korycka, dziennikarka Radia Łódź i modelka, postanowiła przebiec półmaraton w Palermo, by nagłośnić jego historię. W poniedziałek, 12 października, na stadionie ŁKS-u odbył się briefing poświęcony tej inicjatywie. Do pomocy przyłącza się również redakcja „Twojego Głosu Regionu”. Apelujemy do wszystkich, także kibiców Widzewa: w tej sprawie liczy się człowiek, nie klubowe barwy.

Łódź od lat żyje piłkarską rywalizacją. Dla jednych najważniejszy jest ŁKS, dla innych Widzew. Na trybunach emocje potrafią być ogromne, a klubowe barwy wiele znaczą. Są jednak sprawy, w których podziały powinny zejść na dalszy plan.

Historia Olka jest właśnie jedną z nich.

Za diagnozą, leczeniem i rehabilitacją kryje się młody człowiek, który chce cieszyć się życiem, spotykać z przyjaciółmi i przeżywać sportowe emocje. Olek nie może biegać na własnych nogach, ale nie oznacza to, że musi stać z boku. Kocha sport, kibicuje ŁKS-owi i bierze udział w biegach razem ze swoim tatą.

Teraz jego historię chce nagłośnić Paula Korycka. Postanowiła wykorzystać własną pasję do biegania, by zwrócić uwagę na potrzeby chłopca i zachęcić kolejnych ludzi do pomocy.

Olek choruje na SMA. Codzienność to walka o sprawność

Rdzeniowy zanik mięśni typu I, znany jako SMA, to rzadka choroba genetyczna prowadząca do osłabienia mięśni. W przypadku Olka oznacza poważne ograniczenia ruchowe. Chłopiec nie może samodzielnie chodzić ani siedzieć, a wiele codziennych czynności wymaga pomocy innych osób.

Za tym, czego nie widać na pierwszy rzut oka, kryją się rehabilitacja, fizjoterapia, ćwiczenia oddechowe, konsultacje specjalistyczne i sprzęt potrzebny do codziennego funkcjonowania. To także koszty, z którymi rodzina musi mierzyć się na co dzień.

Choroba wpływa na wiele aspektów życia, ale Olek to nie tylko diagnoza. To młody kibic, który ma swoje zainteresowania, lubi sport i chce uczestniczyć w wydarzeniach tak jak jego rówieśnicy.

Właśnie dlatego tak ważne jest, by mówić o jego potrzebach, nie zapominając jednocześnie o nim samym — jego marzeniach, zainteresowaniach i prawie do możliwie pełnego życia.

„Tato, szybciej!” Olek też chce poczuć sportowe emocje

Olek bierze udział w biegach razem ze swoim tatą. Ojciec pcha jego wózek, a chłopiec może być częścią wydarzenia, spotykać ludzi i przeżywać emocje towarzyszące zawodom. Potrafi również ponaglać tatę, wołając: „Tato, szybciej!”.

To obraz, który mówi więcej niż niejeden długi opis. Olek chce uczestniczyć w życiu, a nie tylko przyglądać mu się z boku. Sport daje mu radość i pozwala być częścią społeczności.

Właśnie takie spotkania stały się ważne również dla Pauli Koryckiej. Zamiast ograniczyć się do kibicowania chłopcu, postanowiła podjąć konkretne działanie.

Paula Korycka przebiegnie ponad 21 kilometrów dla Olka

Paula Korycka jest dziennikarką Radia Łódź, a także modelką, finalistką konkursu Miss 7 Continents i laureatką tytułu Miss Personality.

W październiku wystartuje w półmaratonie w Palermo. Ponad 21 kilometrów zadedykowała Olkowi. Jej celem nie jest wyłącznie ukończenie zawodów. Chce wykorzystać zainteresowanie biegiem, by dotrzeć do kolejnych osób, które poznają historię chłopca i być może zdecydują się go wesprzeć. ŁKS zadeklarował finansową pomoc w realizacji przedsięwzięcia.

W rozmowie opublikowanej przez klub Paula wyjaśniła, dlaczego postanowiła działać:

– Nie jestem w stanie sfinansować jego leczenia, ale mogę wykorzystać to, co mam, czyli ludzi wokół siebie, swoją pracę, swoje możliwości. Teraz mam też te dwadzieścia jeden kilometrów – mówiła Paula Korycka.

To właśnie w tym tkwi sens jej inicjatywy. Sam bieg nie wyleczy Olka, ale może sprawić, że jego historia dotrze dalej, a zbiórka zyska kolejnych darczyńców.

Na stadionie ŁKS-u padł ważny apel. Pomoc nie powinna znać barw

W poniedziałek, 12 października, na stadionie ŁKS-u odbył się briefing poświęcony inicjatywie Pauli Koryckiej i pomocy dla Olka. To kolejna okazja, by przypomnieć o sytuacji chłopca i zachęcić do wsparcia jego rodziny.

Ta historia ma jednak znaczenie wykraczające daleko poza jeden klub i jedną grupę kibiców.

W Łodzi piłkarskie podziały są dobrze znane. Kibice ŁKS-u i Widzewa od lat rywalizują ze sobą, a derby budzą ogromne emocje. Nie ma powodu, by udawać, że tych różnic nie ma. Ale nie powinny one przeszkadzać w pomaganiu choremu dziecku.

Nie trzeba kibicować ŁKS-owi, żeby pomóc Olkowi. Nie trzeba też rezygnować z kibicowania Widzewowi. Wystarczy dostrzec drugiego człowieka, który potrzebuje wsparcia.

Dlatego apelujemy do kibiców obu łódzkich klubów, a także do wszystkich mieszkańców regionu. Niech ta inicjatywa pokaże, że mimo różnic potrafimy stanąć po jednej stronie — po stronie człowieka, który potrzebuje pomocy.

W tej sprawie nie chodzi o wynik meczu, miejsce w tabeli ani o to, kto ma rację na trybunach. Chodzi o życie codzienne Olka, jego leczenie, rehabilitację i możliwość zachowania jak największej sprawności.

Twój Głos Regionu również przyłącza się do pomocy

Jako redakcja „Twojego Głosu Regionu” również przyłączamy się do nagłaśniania tej inicjatywy. Chcemy, by historia Olka dotarła do jak największej liczby osób — niezależnie od tego, komu kibicują i skąd pochodzą.

Nie każdy może przebiec półmaraton. Nie każdy może przekazać dużą kwotę. Każdy może jednak poznać historię chłopca, udostępnić informację o zbiórce albo wesprzeć ją na miarę swoich możliwości.

Rodzina potrzebuje środków na leczenie, rehabilitację, konsultacje specjalistyczne, dojazdy oraz sprzęt medyczny i rehabilitacyjny. To wydatki, które towarzyszą Olkowi w codziennym życiu.

Zbiórkę na rzecz Olka Sitarza można wesprzeć tutaj:

https://www.siepomaga.pl/olek-sitarz

Zachęcamy do zapoznania się z historią chłopca. Jeśli możecie pomóc, zróbcie to. Jeśli nie możecie wpłacić pieniędzy, udostępnijcie zbiórkę. Dzięki temu informacja może dotrzeć do kolejnych osób.

Są sprawy ważniejsze niż piłkarska rywalizacja

Paula Korycka podejmie sportowe wyzwanie, by nagłośnić historię Olka. Ponad 21 kilometrów w Palermo ma stać się czymś więcej niż kolejnym biegiem. Ma przypominać, że za każdą zbiórką stoi konkretny człowiek i jego codzienność.

Olek nie może biegać jak inni. Może jednak cieszyć się sportem, kibicować swojej drużynie i przeżywać chwile, które dają mu radość. Potrzebuje też wsparcia, które pomoże jego rodzinie mierzyć się z kosztami leczenia i rehabilitacji.

Dlatego dziś warto odłożyć na bok to, co nas dzieli.

Na stadionie możemy stać po przeciwnych stronach. Wobec choroby Olka możemy stanąć razem. Kibice ŁKS-u, kibice Widzewa i wszyscy ludzie dobrej woli — pomóżmy chłopcu, jeśli tylko możemy. Bo są takie sprawy, w których najważniejsze nie są barwy, lecz serce.

czytaj także: Piotrcovia goniła wynik, ale Lublin nie dał się dogonić. Koniec europejskich pucharów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry