Widzew II Łódź przegrał 1:2 z Polonią Bytom w pierwszej rundzie Pucharu Polski. Rezerwy łódzkiego klubu nie przestraszyły się jednak pierwszoligowego rywala i szczególnie po przerwie pokazały, że były w stanie powalczyć o awans. Ostatecznie doświadczenie gości wzięło górę, ale Polonia do końcowego gwizdka musiała drżeć o wynik.
Wtorkowe spotkanie na Łodziance było dla młodego zespołu Widzewa dużym wyzwaniem. Po drugiej stronie stanęła Polonia Bytom, czyli drużyna występująca dwa poziomy wyżej. Mimo różnicy klas rozgrywkowych łodzianie od początku nie zamierzali oddawać spotkania bez walki.
Fatalny początek, ale Widzew nie odpuścił
Polonia bardzo szybko wykorzystała błąd gospodarzy. Już w pierwszej minucie Benedik Mioć skierował piłkę do bramki Widzewa i goście objęli prowadzenie 1:0. Taki początek mógł podciąć skrzydła młodym zawodnikom rezerw, jednak Widzew nie stracił wiary w korzystny rezultat.
Łodzianie starali się odpowiadać i szukać swoich szans. Ważnym momentem spotkania była również 30. minuta. Polonia otrzymała rzut karny, ale Franciszek Golański stanął na wysokości zadania i obronił jedenastkę. Ta interwencja utrzymała Widzew w meczu.
Do przerwy Polonia prowadziła 1:0, ale wynik pozostawiał gospodarzom nadzieję na odwrócenie losów rywalizacji.
Po przerwie Widzew ruszył po wyrównanie
Druga połowa pokazała zupełnie inne oblicze spotkania. Widzew II zaczął grać odważniej i coraz częściej zagrażał bramce Polonii.
Łodzianie mieli bardzo dobrą okazję do zdobycia gola, a piłka po jednym z uderzeń trafiła nawet w słupek. Gospodarze byli coraz bliżej wyrównania, a Polonia nie mogła czuć się bezpiecznie.
Wydawało się jednak, że to goście wykorzystają kolejną swoją szansę.
Polonia podwyższyła, Widzew odpowiedział
W 66. minucie Kamil Orlik zdobył drugiego gola dla Polonii Bytom. W tym momencie sytuacja Widzewa zrobiła się bardzo trudna. Rezerwy łódzkiego klubu nie zamierzały jednak składać broni.
Zaledwie cztery minuty później Sebastian Zieleniecki zdobył kontaktową bramkę. Widzew przegrywał już tylko 1:2 i ponownie pojawiła się realna szansa na doprowadzenie do remisu.
Końcówka spotkania była nerwowa. Gospodarze próbowali jeszcze doprowadzić do wyrównania, a Polonia za wszelką cenę chciała utrzymać korzystny rezultat.
Widzew II pokazał charakter
Ostatecznie wynik już się nie zmienił. Polonia Bytom wygrała 2:1 i awansowała do kolejnej rundy Pucharu Polski.
Dla Widzewa II to oczywiście koniec pucharowej przygody, ale trudno mówić o meczu, w którym łodzianie byli bez szans. Wręcz przeciwnie. Rezerwy Widzewa, złożone przede wszystkim z młodych zawodników, przez długi fragment spotkania były w stanie przeciwstawić się zespołowi z Betclic 1. Ligi.
Szczególnie druga połowa może napawać optymizmem. Po stracie drugiego gola Widzew odpowiedział niemal natychmiast i do ostatnich minut pozostawał w grze o awans.
Polonia Bytom jedzie więc dalej, ale Widzew II może mieć niedosyt. Do sprawienia pucharowej niespodzianki zabrakło naprawdę niewiele.
Widzew II Łódź – Polonia Bytom 1:2
Bramki:
0:1 – Benedik Mioć
0:2 – Kamil Orlik
1:2 – Sebastian Zieleniecki
Rozgrywki: Puchar Polski, I runda
Miejsce: Ośrodek Treningowy Łodzianka
Data: 15 września 2026

Czytaj także: Aquapark Widzew na Janowie rośnie. Dziś odbyła się konferencja na placu budowy
