Widzew zremisował z Wieczystą Kraków 2:2 w spotkaniu 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Czerwono-biało-czerwoni dwukrotnie obejmowali prowadzenie i byli blisko zdobycia kompletu punktów. Ostatecznie goście zdołali jednak doprowadzić do wyrównania, a łodzianie musieli zadowolić się jednym punktem.
Gospodarze od początku szukali swojej szansy
Spotkanie na stadionie przy al. Piłsudskiego rozpoczęło się z opóźnieniem, ale po pierwszym gwizdku gospodarze szybko przeszli do ofensywy. Starali się narzucić rywalom własne tempo, aktywnie wykorzystywali skrzydła i szukali okazji do zagrożenia bramce krakowskiego zespołu.
Łodzianie konsekwentnie budowali kolejne akcje, a ich zaangażowanie przyniosło efekt w 19. minucie. Po dośrodkowaniu Stipe Biuka w pole karne doszło do niefortunnej interwencji Antonio Milicia. Obrońca Wieczystej skierował piłkę do własnej bramki, dając gospodarzom prowadzenie 1:0.
Zdobyty gol dodał drużynie pewności siebie. Widzew szukał kolejnych okazji, jednak przed przerwą nie zdołał podwyższyć wyniku.
Goście wyrównali przed przerwą
Po stracie gola Wieczysta zaczęła szukać sposobu na odrobienie strat. W 37. minucie przyjezdni doprowadzili do wyrównania. Lucas Piazon wykorzystał sytuację pod bramką gospodarzy i pokonał Bartłomieja Drągowskiego.
Do szatni oba zespoły schodziły przy wyniku 1:1. Łodzianie mogli żałować, że nie udało im się utrzymać prowadzenia do przerwy, choć pierwsza połowa pokazała, że potrafią stwarzać zagrożenie i przejmować inicjatywę.
Mario García ponownie dał prowadzenie gospodarzom
Po zmianie stron czerwono-biało-czerwoni ponownie ruszyli do ataku. Nie zamierzali zadowalać się remisem i szukali sposobu na przełamanie defensywy rywali.
W 65. minucie gospodarze ponownie objęli prowadzenie. Stipe Biuk przeprowadził akcję lewą stroną boiska, a po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Mario Garcíi. Zawodnik Widzewa mocnym strzałem pokonał bramkarza Wieczystej i sprawił, że na tablicy wyników pojawiło się 2:1.
Po tym trafieniu łodzianie byli blisko zwycięstwa. Mieli przed sobą perspektywę zdobycia trzech punktów, ale nie zdołali wykorzystać kolejnych okazji, by zamknąć spotkanie.
Wieczysta wyrównała w końcówce
Krakowski zespół nie zamierzał rezygnować z walki o korzystny rezultat. W 80. minucie goście ponownie doprowadzili do remisu.
Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Antonio Milić wygrał pojedynek główkowy i skierował piłkę do siatki. Obrońca Wieczystej, który wcześniej zaliczył trafienie samobójcze, tym razem zdobył bramkę dla własnego zespołu.
Wynik 2:2 utrzymał się do końca spotkania. Gospodarze nie zdołali już ponownie wyjść na prowadzenie, a szansa na zwycięstwo wymknęła im się z rąk.
Niedosyt po stracie punktów
Remis z Wieczystą pozostawia w Łodzi niedosyt. Widzew dwukrotnie obejmował prowadzenie, a po trafieniu Mario Garcíi był blisko zdobycia kompletu punktów.
Pozytywem była aktywność w ofensywie i umiejętność ponownego wyjścia na prowadzenie po przerwie. Gospodarze potrafili stwarzać zagrożenie i wykorzystywać swoje okazje. Zabrakło jednak skutecznego zamknięcia spotkania.
Szczególnie kosztowna okazała się bramka stracona po stałym fragmencie gry. To właśnie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Wieczysta zdobyła wyrównującego gola i odebrała łodzianom szansę na zwycięstwo.
Podział punktów oznacza, że Widzew musi szukać kolejnych okazji do poprawy swojego dorobku. Mecz pokazał ofensywny potencjał drużyny, ale również elementy, nad którymi zespół będzie musiał popracować przed następnymi spotkaniami.
Widzew – Wieczysta Kraków 2:2 (1:1)
Bramki:
- 1:0 – Antonio Milić, 19. minuta (bramka samobójcza)
- 1:1 – Lucas Piazon, 37. minuta
- 2:1 – Mario García, 65. minuta
- 2:2 – Antonio Milić, 80. minuta

Czytaj także: Korea Północna pokonała Japonię w Łodzi. Awans do ćwierćfinału mistrzostw świata U-20
