Pierwszy taki przypadek w Piotrkowie Trybunalskim. Miejscowy Urząd Stanu Cywilnego dokonał transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci. To nie był ślub przed piotrkowskim urzędnikiem, ale zagraniczny dokument został wpisany do polskiego rejestru. Sprawa już budzi sprzeciw środowisk konserwatywnych. Przeciwko takiemu kierunkowi opowiada się także lokalny działacz PiS Łukasz Janik. W tle jest ostry spór o Konstytucję, rodzinę i granice zmian w polskim prawie.
Pierwszy taki przypadek w Piotrkowie
Piotrków Trybunalski znalazł się w centrum ogólnopolskiej dyskusji dotyczącej uznawania zagranicznych małżeństw osób tej samej płci.
Piotrkowski USC dokonał transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa osób tej samej płci. Oznacza to, że dokument dotyczący małżeństwa zawartego poza Polską został wpisany do polskiego rejestru stanu cywilnego.
Trzeba jednak podkreślić: w Piotrkowie nie odbyła się ceremonia zawarcia takiego małżeństwa. Chodzi o wpis zagranicznego aktu do polskiego rejestru.
I właśnie ten szczegół jest dzisiaj przedmiotem ogromnych emocji.
PiS mówi „nie”. Łukasz Janik również przeciwny
Sprawa ma także wymiar polityczny.
Przeciwko uznawaniu małżeństw osób tej samej płci opowiadają się politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz środowiska konserwatywne. Takie stanowisko prezentuje również lokalny działacz PiS Łukasz Janik.
Sprzeciw nie jest wyłącznie lokalny. Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego dotyczący rozporządzenia Ministra Cyfryzacji złożyła grupa posłów reprezentowana przez Marcina Warchoła z PiS.
Argument strony konserwatywnej jest zasadniczy: tak fundamentalna kwestia jak definicja małżeństwa nie powinna być zmieniana poprzez rozporządzenie ministra.
„Czy tak można zmieniać polskie prawo?”
To pytanie coraz częściej pojawia się w debacie publicznej.
Art. 18 Konstytucji RP mówi o małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny oraz o ochronie rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa.
Na ten przepis powołał się również Trybunał Konstytucyjny.
28 lipca 2026 roku TK uznał, że rozporządzenie dotyczące transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci jest w zakwestionowanym zakresie niezgodne z Konstytucją.
To właśnie dlatego sprawa wykracza daleko poza jeden dokument znajdujący się w piotrkowskim USC.
Rząd mówi o prawach obywateli. Konserwatyści odpowiadają: Konstytucja
Ministerstwo Cyfryzacji od 23 sierpnia 2026 roku stosuje nowe wzory dokumentów, które mają umożliwiać USC dokonywanie transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Resort argumentuje, że rozwiązanie ma uporządkować sytuację prawną osób, które zawarły małżeństwo za granicą.
Po drugiej stronie są politycy PiS oraz środowiska konserwatywne.
Ich stanowisko jest jasne: Polska może uznawać określone skutki zagranicznych dokumentów, ale nie powinna – ich zdaniem – poprzez decyzje administracyjne zmieniać konstytucyjnego rozumienia małżeństwa.
Ponad 500 takich przypadków w Polsce
Piotrkowski przypadek nie jest odosobniony.
Według danych Ministerstwa Cyfryzacji do końca pierwszego tygodnia października 2026 roku w Polsce dokonano 516 transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci.
W 198 przypadkach chodziło o małżeństwa dwóch kobiet, a w 318 o małżeństwa dwóch mężczyzn.
Najwięcej takich wpisów dokonano w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie.
Teraz do tego zestawienia dochodzi również Piotrków Trybunalski.
Kim są osoby, których akt wpisano w Piotrkowie?
I tutaj pojawia się pytanie, które może szczególnie interesować mieszkańców miasta.
Kim są osoby, których zagraniczny akt małżeństwa został wpisany do piotrkowskiego rejestru?
Tego jednak nie wiadomo.
Urząd nie ujawnił danych osób, których sprawa dotyczy. Dlatego nie ma żadnych podstaw, aby łączyć ten przypadek z konkretnym politykiem, radnym, komitetem wyborczym czy osobą publiczną.
W przestrzeni publicznej mogą pojawiać się różnego rodzaju przypuszczenia. Nie należy jednak przedstawiać ich jako faktów bez potwierdzenia.
Łukasz Janik: sprzeciw wobec takiego kierunku
W Piotrkowie głos sprzeciwu wobec tego kierunku zmian reprezentują środowiska konserwatywne, w tym Łukasz Janik związany z Prawem i Sprawiedliwością.
Dla tej części lokalnej sceny politycznej sprawa nie jest wyłącznie techniczną procedurą urzędową.
To pytanie o to, czy polska administracja może poprzez zmianę procedur i dokumentów doprowadzać do uznawania instytucji, której polskie prawo nie definiuje w taki sposób.
I właśnie dlatego jeden piotrkowski wpis do rejestru stał się częścią znacznie większego ogólnopolskiego sporu.
Piotrków mówi „sprawdzam”
Jedna transkrypcja. Jeden dokument. Ale za nim stoi spór dotyczący Konstytucji, prawa rodzinnego i granic kompetencji państwa.
PiS i środowiska konserwatywne mówią „nie” dla małżeństw jednopłciowych. Rządzący wskazują natomiast na konieczność uznawania zagranicznych dokumentów i praw osób, które zawarły związki poza Polską.
A Piotrków Trybunalski stał się właśnie jednym z miejsc, gdzie ten ogólnopolski konflikt przybrał konkretną, urzędową formę.

czytaj także: Boeing 757 wylądował w Łodzi. Takiego samolotu cargo jeszcze tu nie było
